Warszawa, 23 września 2009
Paweł Tomczuk, dyrektor generalny Ciszewski Financial Communications, na swoim blogu ponownie wraca do rozważań na temat potrzeby edukacji ekonomicznej społeczeństwa. Odpowiada na pytanie czy instytucje finansowe powinny prowadzić tego typu działania i kto na nich głównie korzysta.
„Po ostatnim poście na temat edukacji otrzymałem sporo ciekawego feedbacku - zarówno od dziennikarzy finansowych i marketingowych, instytucji finansowych, jak i komentarzy i maili zwykłych ludzi. W tej ostatniej grupie najczęściej pojawiającymi się sformułowaniem było „po co?" (...)
Edukacja opłaca się wszystkim. Klientom, bo będą lepiej rozumieli, co mówią do nich banki i czy przypadkiem nie mija się to z prawdą. Bankom, bo Klienci będą lepszymi partnerami, korzystającymi z większej liczby produktów i nie będą odchodzili do konkurencji tylko dlatego, że ta zrobi reklamę z lokatą oprocentowaną o pół procenta wyżej. Dodatkowo dobre banki utrudnią życie swojej konkurencji - ta nie będzie się już mogła komunikować tak jak dotychczas. Dzięki temu zyskamy również my, czyli wszelkiego rodzaju firmy specjalizujące się w komunikacji, CSR, PR, reklamie, czy marketingu. Ważne staną się nasze umiejętności i wiedza, bo rywalizacja między bankami będzie na dużo wyższym poziomie, a komunikacja, reputacja i wizerunek, będą coraz ważniejsze. Świadomy Klient będzie wreszcie wybierał jakość, a nie, jak to często dzisiaj bywa, obietnice bez pokrycia.
Ostateczny wniosek jest więc prosty - wszyscy dbajmy o edukację ekonomiczną, bo każdy na tym zyska, a nikt nie straci."
Czytaj cały artykuł.
Aktualności
Edukacja ekonomiczna – po co?
