Aktualności
08.09.09 Wokół rocznicy bankructwa Lehman Brothers
Weekendowy "The New York Times” serwuje nam długi artykuł przypominający o wydarzeniach z 15 września ubiegłego roku oraz podsumowujący perspektywy na wyjście z kryzysu. A jest nad czym pracować. Zgodnie z ostatnimi statystykami opublikowanymi również w polskich mediach, już co dziesiąty obywatel USA jest bezrobotny.
Jeszcze rok temu szefowie kluczowych banków i funduszy private equity wracali z długich weekendów w rezydencjach w Hamptomps z bardzo niepewną wizją przyszłości dla swoich firm. Dzisiaj główni ekonomiści takich instytucji finansowych jak Goldman Sachs, Morgan Stanley, UBS czy Barclays patrzą w przyszłość optymistycznie, twierdząc, iż najgorsze za nimi, a rynki są na drodze do osiągnięcia tzw. „V-shaped recovery”, czyli ponownego wzrostu. W lipcu ekonomiści UBS przebadali blisko 400 swoich akcjonariuszy, których nastroje wobec odbudowy amerykańskiej gospodarki były wysoce pozytywne. Jednak nie wszyscy na Wall Street mają równie optymistyczne nastawienie. Richard X. Bove, analityk biznesowy z Rochdale Securities twierdzi, że euforia jego kolegów jest nieuzasadniona. „Rynek przeżyje jeszcze kilka załamań, zanim koniunktura znów będzie dobra” – przekonuje. A to zdaniem R. X. Bove’a nie zdarzy się przed 2011.
Sektorem rynku, który zdaniem analityków jeszcze długo nie wróci do dawnej świetności, są nieruchomości komercyjne. O ile rok temu głównym zmartwieniem były nieruchomości mieszkalne, tak teraz wg. raportu Fitch Ratings, najbardziej problematyczną częścią branży są nieruchomości kupowane i wynajmowane przez firmy. Problemy firm ze spłatą kredytów oraz konieczność obniżania czynszów sprawiają, że cierpią na tym nie tylko firmy z branży real estate, ale przede wszystkim zbyt optymistycznie patrzące w przyszłość banki.
