Ostatniego dnia zapisów dla indywidualnych inwestorów na akcje energetycznego giganta, wizyty w domach maklerskich biją wszelkie oczekiwania. - Jesteśmy zaskoczeni, ale chyba przyjmiemy u nas więcej zapisów na Tauron niż na PZU - mówi przedstawiciel jednego z dużych biur maklerskich.
Według informacji Gazety Wyborczej, liczba zapisów sięgnęła już ok. 140 tysięcy, a zlecenia będą przyjmowane do północy. Chętny na papiery drugiego co do wielkości dostawcę prądu w kraju, może zakupić maksymalnie 13,5 tysiąca akcji po 70 groszy za sztukę. Musi więc wyłożyć prawie 10 tysięcy złotych. Chętnych nie brakuje, mimo że początkowo nie śpieszyli się z zakupem udziałów. Biura maklerskie podają jednak, że w ciągu ostatnich dni liczba zleceń wzrosła skokowo i można już mówić o pełnym sukcesie oferty Tauronu.
Drobni inwestorzy otrzymają jednak tylko 20 proc. z ogólnej puli akcji sprzedawanych przez resort skarbu. Jeśli jednak popyt będzie wystarczająco duży, ministerstwo "dorzuci" jeszcze dodatkowe 5 proc. W kontekście ostatniej lawiny zapisów na akcje, jest to właściwie przesądzone.
Aktualności
