Już na początku tygodnia mówiło się o tym, że Marek Belka będzie kandydatem na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. W czwartek informacja ta została potwierdzona przez pełniącego obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego. W piątek media obiegła wiadomość o rezygnacji Belki ze stanowiska dyrektora Departamentu Europejskiego w Międzynarodowym Funduszu Walutowym.
Na stronie internetowej Pulsu Biznesu można przeczytać wypowiedz rzeczniczki MFW Simonetty Cardin: „Pan Belka ustąpił już ze stanowiska dyrektora Departamentu Europejskiego w związku z kandydowaniem na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Od dziś nie podejmuje już decyzji w MFW”.
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu, zaplanowanym na 9-11 czerwca, kandydatura Belki będzie poddana głosowaniu. Wydaje się, że ze względu na dotychczasowy dorobek zawodowy oraz wypracowaną przez lata pozycję, nie powinna mieć wielu przeciwników. O tym, jakim prezesem NBP będzie Marek Belka przekonamy się dopiero po kilku miesiącach od objęcia urzędu. Pewne jest to, że zarówno dziennikarze, jak i rynki finansowe będą bacznie obserwować każdy jego ruch i wypowiedź. Należy pamiętać, że prezes banku centralnego wypowiadając jedno znanie może wpływać na nastroje na rynkach i notowania złotego.
Decyzja Komorowskiego o wyborze nowego prezesa wydaje się słuszna, ale trzeba pamiętać, że po Belce w MFW pozostanie wolne miejsce. Oczywiście była wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska nadal będzie tam pracować, ale zabraknie reprezentanta Polski o silnej pozycji na arenie międzynarodowej. Dodatkowo nie wiadomo, kiedy znów nasz kraj będzie miał szansę na własnego reprezentanta, na tak wysokim stanowisku w strukturach MFW.
Aktualności
29.05 Belka podporą dla złotego
