Wczoraj miał miejsce jeden z największych debiutów w historii Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych i najpewniej jeden z największych w tym roku w Europie. Największy polski ubezpieczyciel PZU w bardzo dobrym stylu wkroczył na GPW.
W dzisiejszej Gazecie Wyborczej Tomasz Prusek analizuje debiut PZU, który jego zdaniem okazał się sporym sukcesem. Akcje PZU podrożały aż o 15,2 proc. Ministrowi Aleksandrowi Gradowi udało się zmobilizować ćwierć miliona Polaków pod hasłem "akcjonariatu obywatelskiego". Teraz się cieszą, bo zapisując się na PZU, mogli zyskać średnio po tysiąc złotych na głowę. W sumie zarobili na PZU ćwierć miliarda złotych.
Zdaniem red. Pruska 12 maja to data ważna w dwóch wymiarach. Po pierwsze udany debiut PZU na GPW to zysk dla indywidualnych inwestorów. Po drugie jednak, jak twierdzi Tomasz Prusek, sukces oferty publicznej PZU i debiut na giełdzie zamykają bardzo szczęśliwie jedną z najbardziej nieudolnie przeprowadzanych prywatyzacji.
Więcej na ten temat można przeczytać na portalu Wyborcza.biz oraz w dzisiejszej Gazecie Wyborczej.
