Debata na temat OFE przypomina wenezuelską telenowelę - zwroty akcji następują często i szybko, zaskakując przy okazji wszystkich zainteresowanych. W przypadku OFE po skrajnych pomysłach, które zaskoczyły cały rynek negatywnie, przyszedł czas na odwrócenie sytuacji, czyli propozycje pozytwnie zaskakujące.
Motywowanie funduszy do konkurencji między sobą (jak pisze m.in. Puls Biznesu) - taki jest najnowszy cel ministerstwa. Choć przyczyny tej sytuacji są na razie mylnie diagnozowane (posądzenie o zmowę zamiast zwrócenia uwagi na fakt, że kary i nagrody w obecnym systemie motywują jedynie do unikania niższych od średniej wyników), w PTE prawdopodobnie wszyscy odetchnęli z ulgą, bo dyskusja wreszcie obejmuje problemy fundamentalne, a nie wtórne. Mam nadzieję, że PTE zorientują się, że to szansa i szybko dogadają się i wypracują wspólne propozycje zmian zwiększających konkurencję. Taka okazja może się szybko nie powtórzyć i szkoda byłoby ją zmarnować, bo ja rzadko w przypadku reformy emerytalnej zyskać mogą wszyscy - przyszli emeryci, PTE oraz politycy. Pytanie tylko, czy uda się dogadać, i kiedy uda się coś wdrożyć.
