Po sześciu latach spędzonych na stanowisku Prezesa Zarządu drugiego największego banku w Polsce, były premier opuszcza świat finansów – podaje Gazeta Wyborcza w dzisiejszym wydaniu.
Jan Krzysztof Bielecki był najbardziej rozpoznawalnym bankowym prezesem w naszym kraju. Od 2004 roku związany był z Bankiem Pekao prowadzącym rachunki 5 milionów polskich klientów. W tym czasie przeprowadził największą fuzję na krajowym rynku przejmując większościowy pakiet akcji banku BPH. We wtorek, 24 listopada, w lakonicznym komunikacie giełdowym, spółka poinformowała, że Bielecki złożył swoje wymówienie na ręce rady nadzorczej.
Z komunikatu wynika, że były premier odejdzie ze stanowiska wraz z dniem 11 stycznia 2010 roku, a więc na cztery miesiące przed końcem sześcioletniej kadencji zarządu. Oprócz fotela szefa Pekao, Jan Bielecki odda też wszystkie funkcje, które sprawował we włoskiej grupie Unicredit, właściciela banku – podaje Gazeta Wyborcza.
Powody odejścia byłego premiera ze stanowiska prezesa nie są dziś jeszcze znane. Nieoficjalnie podejrzewa się konflikt wewnątrz banku ze swoim włoskim wiceprezesem Luigim Lovaglio bądź chęć powrotu do wielkiej polityki.
Bilans Bieleckiego na stanowiska szefa Pekao, eksperci oceniają bardzo pozytywnie. Szefowie Unicredit mogą być jedynie niezadowoleni z tego, że nie udało się mu wynegocjować z rządem Kazimierza Marcinkiewicza przejęcia całego banku BPH. Jednak w wynik rozmów między prawicowym gabinetem, a prezesem o liberalnym rodowodzie politycznym, fuzję i tak trzeba uznać za sukces.
Aktualności
24.11 Jan Krzysztof Bielecki odchodzi z Pekao
