Prezes ING Banku Śląskiego, Brunon Bartkiewicz, coraz częściej pojawia się w centrum uwagi mediów. Pierwszy raz zagrzmiał kilka w wakacje, gdy na łamach "Pulsu Biznesu" odważnie komentował działania konkurencji z sektora bankowego. W czasie kryzysu mocne słowa wypowiadali Prezesi wielu banków. Na czołówkach gazet znajdowali się Jan Krzysztof Bielecki z Pekao SA, Mariusz Grendowicz z BRE, czy Mateusz Morawiecki z BZ WBK, ze słynnym bankowym tsunami. Jednak z PR-owego punktu widzenia, Brunon Bartkiewicz z ING, chyba najlepiej wybrał timing i treść swoich medialnych wystąpięń. W dzisiejszym wywiadzie dla Bloomberga powiedział on o tym, że polskie banki mogą mieć rekordowe zyski w 2010 roku. Jeśli tak się stanie Bartkiewicz będzie tym, którego słowa w oczach mediów zakończyły kryzys.
O ile wszystko pójdzie zgodnie z jego przewidywaniami i nie nadejdzie np. bankowe tsunami...
